OK, mam już MacBooka...


Blog > Komentarze do wpisu
Pierwszy tydzień z MacBookiem

Minusy

  • nierównomierne podświetlenie matrycy, "falowanie" obrazu
Prawy dolny róg strasznie ciemny, środek i dół świecą jak nie wiem co. Gdyby nie dziura na japko z tyłu, to chyba oczy by mi wypłynęły przy max rozjaśnieniu. Taki mały ekran a tak ciężko go równomiernie podświetlić? Do tego nieprzyjemne uczucie "falowania" (podświetlania?) - ale to chyba tylko po włączeniu. Z drugiej strony jestem pewnie rozpuszczony przez mojego Samsunga 173p+, który jest niemal idealny pod tym względem.
  • średnia jakość montażu (chrupie z lewej)
Obudowa jest super. Wszystko zmontowane ciasno i sztywno, jak z jednego kawałka plastiku. Tak myślałem do momentu, gdy ścisnąłem obudowę z lewej strony, przy złączu Kensington. CHHHHRRRUP! Albo dokręcili tam za mocno śrubki, urywając gwint, albo nie dokręcili. Zadziwiająca wtopa Chińczyków (mój MacBook -według numeru seryjnego - powstał w Chinach). Chociaż dziś ścisnąłem dla porówniania w podobny sposób iBooka 12" i obudowa uginała się - trzeszcząc - na jakieś 1/2 cm :-O
  • brak podświetlenia klawiatury
Myślałem, że to gadżet. To nie gadżet. Lampka na USB trafia na osobistą wish-listę (gdzieś pod koniec pierwszej 10)
  • grzeje jak diabli
Core2DuoTemp pokazał mi najwięcej 79'C, a jeszcze nie odpalałem żadnych zasobożernych gier. Kolana potrafią osiągać nienotowane nigdy temperatury.
  • cichutkie głośniki
Porażka na całej linii. Fajnie umiejscowione (głos idzie jak z ekranu), ale poziom głośności i basy to ponury żart.

Plusy

  • Mac OS X!
Jeszcze nie odkryłem wszystkiego, ale jest naprawdę świetny. Wszystko proste, działa zwinnie (pomimo całego tego eye-candy), Expose jest bardzo wygodne... Zero głupich problemów, wyszukiwarka zasobów (Spotlight) genialnie szybka. Windowsowe Szukaj to przy tym jakiś niesmaczny żart.
Tiger to killer app Apple - i firma to doskonale rozumie, nie pozwalając na (technicznie możliwą) instalację systemu na blaszakach.
  • dobry czas pracy na baterii
Nie jestem jeszcze pewien, jak długo pod jakim obciążeniem itd, ale nie mam żadnych zastrzeżeń. Komputer jest wystarczająco przenośny jak na moje potrzeby, przy włączonym AirPorcie wyciągam spokojnie ponad 3 godziny. Zasilacz jest nieduży i bardzo lekki (miałem kiedyś Compaqa, do którego dołączono kostkę o wielkości cegły i wadze połowy komputera - dramat).
  • bardzo cichy
Normalnie zupełnie jakby nie był włączony. Super. Czasem wiatraki nieco przyspieszają, ale nawet max. głośność jest zupełnie akceptowalna. HDD jęczy bardzo cichutko, jedynie SuperDrive cokolwiek wyje. No i przy poruszaniu Maca z kręcącą się wewnątrz płytą można dostać ataku serca (normalnie krajzega).
  • wygodna (choć wymagająca zmiany przyzwyczajeń) klawiatura
Nie lubię notebookowych klawiatur, klawiatur z małym skokiem, "cichych" klawiatur, klawiatur z ośmioma milionami klawiszy do parzenia kawy i innych tego typu wynalazków. Gdyby się dało, wszędzie powszczepiałbym stare, wielkie klawiatury IBMa.
Tymczasem klawiatura MacBooka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Klawisze są od siebie oddzielone - moje wielkie paluchy nie mają problemów z trafieniem, skok jest przyjemnie duży (jak na laptopa), wszystko klika jak w starym dobrym Spectrum nie przymierzając.
Oczywiście jest parę wkurzających, makowatych myków - Return (po co mi w ogóle taki klawisz??) zamiast prawego Alta (przepraszam - Optiona ;), zamienione miejscami ż i ź... Można sobie z tym łatwo poradzić - polecam aplikację DoubleCommand. Przez pierwsze parę dni miałem też wrażenie, że klawiatura jest "przesunięta" w lewo - z uporem maniaka trafiałem w N zamiast w B czy w E zamiast W. Nie wiem czemu.
  • dobry wyświetlacz
ładne kolory, przywoite kąty, wysoka (a właściwie szeroka) rozdzielczość, brak martwych/gorących pikseli. Gdyby jeszcze to podświetlenie było równiejsze... Niektórzy narzekają też na odblaskowość - na razie nie bawiłem się MacBookiem na zewnątrz więc nie zanotowałem niczego denerwującego.
  • przyjemnie grzeje w chłodne dni
Czyli wada bywa też zaletą ;-)
  • pilot!
Ale fajny gadżet! Takie małe nic, a ile funu. Frontrow śliczny, pilot modnie iPodokształtny. Inny bajer - wbudowana kamerka - też daje radę, choć nie generuje takiego "efektu woooow".
  • bezprzewodowa komunikacja
żadne dongle Bluetooth nie sterczą z boku, zero plątaniny kabli. Gdybym się czepiał, to marudziłbym, że nie ma porządnego złącza IrDA, ale od kiedy zniknęły one w tajmniczy sposób ze wszystkich moich urządzeń (Nokia nagle je znielubiła, czy co?) wcale nimi nie tęsknię.
  • sporo oprogramowania w zestawie, łatwo dostępne darmowe aplikacje
Paczka oprogramowania, które dostajemy razem z Makiem jest zupełnie wystarczająca do większości amatorskich zastosowań. Tzn. Safari raczej obsysa, ale Mail, iTunes czy iPhoto są na tyle dobre (do moich potrzeb), że nie będę rozglądał się za alternatywami. Dla poszukujących czegoś więcej MacUpdate i VersionTracker dostarczają regularnie mnóstwa softu do wszystkiego.

Czyli jak na razie więcej (i bardziej poważnych) plusów niż miniusów. Dodam jeszcze, że przez tydzień udało mi się dwa razy zawiesić MacBooka - raz mieszałem ogromnie w iTunes i to go zakręciło, za drugim razem próbowałem zmienić tapetę ;-) Nawet Force Quit nie pomogło...

Uwagi na marginesie

Wydaje mi się, że napęd optyczny mógłby swobodnie być na kablu (nawet jako wyposażenie dodatkowe). Przez tydzień nie wkładałem tam niczego, co nie przeleciałoby via WiFi. Dzięki wywaleniu napędu komputer byłby lżejszy/mniejszy i mógłby pracować dłużej (druga bateria?). Przy okazji pojawiłaby się szansa na obniżkę ceny (po co przepłacać za Combo czy SuperDrive z którego i tak korzysta się od święta).

Na Apple powieszono mnóstwo psów za pakowanie do MacBooków grafiki Intel GMA 950. Według mnie jest to zupełnie wystarczające rozwiązanie. Nie zaobserwowałem, żeby coś na niej "chrupało" czy źle działało. Być może są problemy z grami 3D, ale - hej! kupowanie subnotebooka, po to żeby popykać sobie w jakieś strzelaniny to kompletny absurd. Do poważnego grania są przecież pecety i konsole. Mocniejsza karta to z mojego punktu widzenia tylko wyższa cena, większe zużycie baterii i być może większy hałas. Nie chcę przepłacać za funkcjonalność z której nie korzystam (w pececie mam słabiutkiego Radeona 9200 i do grania mi spokojnie wystarcza).

Ciekawe czy po miesiącu nadal będę tak zadowolony z Maca ;-)

Tagi: , ,

piątek, 29 grudnia 2006, ols

Polecane wpisy

  • Kolejny defekt - Magsafe

    .flickr-photo { border: solid 2px #000000; }.flickr-yourcomment { }.flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; }.flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-t

  • Pękł MacBook ;-(

    .flickr-photo { border: solid 2px #000000; }.flickr-yourcomment { }.flickr-frame { text-align: left; padding: 3px; }.flickr-caption { font-size: 0.8em; margin-t

  • Niezły tuning MacBooka

    KtośsięnieźlenadtymMacBookiemnapracował: wszystkie nie-literowe klawisze wymienione na odpowiedniki z czarnego MacBooka wymieniony AirPort na obsługujący 802.11

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Janko, *.wroclaw.dialog.net.pl
2006/12/29 01:00:48
Czesc,

ciekawy opis.
Wlasciwie to nie zgodze sie z dwoma rzeczami: sprawa nierownomiernego podswietlenia ekranu u mnie zupelnie nie wystepuje...
druga sprawa to pomysl na zewnetrzny naped:
fakt, ze to nie wersja "pro", ale chociazby ja uzywam mojego macbooka do zastosowan "pro" i pozbawienie go napedu (koniecznosc noszenia go oddzielnie) zdegradowalaby nieco ten komputer...

Dzieki za wrazenia!
-
ols
2006/12/29 09:29:10
U mnie po prawej stronie na dole jest ciemna smuga słabszego podświetlenia, symetrycznie po lewej jest niewiele lepiej. Ale tak już to bywa z ekranami LCD...
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/01 05:34:35
W moim rowniez matryca jest bardzo ladnie podswietlona, nic nie faluje.

Co do temp - moj jechal prawie godzine na max obciazeniu obu rdzeniow i max pokazal 82* C przy czym byl calkowicie zimny. Przy normalnej pracy ma jakies 45-55* C i wtedy jest cieply bo wentylator ledwie sie kula.

Na baterii wykrecam 4h z airportem, ponad 5 bez (oczywiscie z min podswietleniem).
-
Gość: jaco, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/01/16 02:39:12
Grzeje sie jak cholera? :) Grzeje sie jak kazdy inny, moj przy normalnej pracy ma 45-55* C, przy pelnym obciazeniu jakies 85* (trzymalem go tak przez ponad 30min, troche poszumial, warto dodac, ze przy takiej temp obudowa jest calkowicie zimna ;))
-
ols
2007/01/16 10:07:51
jaco > u mnie pod obciążeniem obudowa robi się bardzo gorąca po lewej stronie na dole. Da się wytrzymać, ale to najcieplejszy laptop z jakim miałem dotychczas doczynienia.
-
Gość: macbookowa, *.cityconnect.pl
2010/05/10 14:16:10
Ja mam macbooka od miesiąca (?)
Nie mam żadnych żółtych planów, nie mam "falowatego" ekranu, nigdy mi się nie zawiesił komputer, w ogóle mi nie grzeje jest zimny jak lód.

W pierwszym tygodniu miałam problem z przyzwyczajeniem się do przycisku alt, który jest przesunięty w lewo (lub prawo) i na jego miejscu jest CMD. lub np. cmd+t =nowa karta. (w windowsie było to ctr +t) Mam już go ponad miesiąc i się przyzwyczaiłam. :D I dlatego zgadzam się z tym że do klawiatury trzeba się przyzwyczaić. Poklikałam na komputerze mojej koleżanki (Dell inspiron z windowsem 7) i za nic nie moglam trafic w odpowiedni klawisz, no cóż jak się już człowiek do maców przyzwyczai, to na sony, dell, asus, acer itd. nie poklika.

kilka minusów: (-)
niestety obudowa rysuje mi się od "powietrza", jak prosto sie na niego popatrzy do nie dostrzegamy tych rysów, ale jeśli popatrzymy pod światło, to jest to po prostu jakiś koszmar.
z tymi programami to się nie zgodzę ponieważ programy ktore instalowalam do przerobki zdjęć na windowsie, na macu nie chcą się za nic zainstalować, niestety...

pozdrawiam.
-
2013/01/28 11:05:07
Problem z MacBookiem jest tego rodzaju że nie chodzą na nim wszystkie aplikacje jak np. program do rozliczania pit za 2012. Jedyne co można zrobić to uruchomić go online w przeglądarce. Podejrzewam że jest tak z większością aplikacji robionych w Polsce.