OK, mam już MacBooka...


Kategorie: Wszystkie | MacBook | Gadżety | Programy | SADyzm | Varia
RSS
wtorek, 20 marca 2007
Plotka
Źródła zbliżone do pracowników Apple potwierdzają wcześniejsze doniesienia, że nie później niż w drugim kwartale 2007 r. zostanie zaprezentowany nowy MacBook - ultraprzenośny i wyposażony w pamięć flash zamist HDD.
Szczegóły - w dalszym ciągu notki...
piątek, 16 marca 2007
Logitech® V270 Cordless Optical Notebook Mouse for Bluetooth®

Logitech V270 Bluetooth...taką to przydługą nazwą ochrzczono myszkę, która jest moim ulubionym dodatkiem do przenośnego Maka. Dosyć długo (miesiąc) zastanawiałem się nad wyborem myszy do MacBooka, jeszcze dłużej (dwa miesiące) znęcałem się nad nią maksymalnie. Werdykt - to bardzo dobry sprzęt!

Ale po kolei. Przy wyborze urządzenia wskazującego podstawową sprawą jest decyzja: kabelek/radio/bluetooth. Pierwszą alternatywę wyeliminowałem od razu - pętanie się kablami jest do niczego. Myszy radiowe mają inną poważną wadę - odbiornik okupuje jedno z dwóch złącz USB. Pozostaje więc Bluetooth - brak kabli, nic nie trzeba dokładać do MacBooka (AirPort zajmuje się wszystkim).

Problemem przy zakupie myszki blutoothowej może być zaporowa cena. Opisywany przeze mnie model jest jednym z tańszych na rynku i wymaga wysupłania 150-170 zł (sklep) lub ok. 120 zł (allegro+trochę wytrwałości). Przy czym sprzęt oferowany na aukcjach to OEMy bez pudełek.

V270 występuje w dwóch kolorach: srebrnym (jasny, inny niż w MBPro) i ciemnogranatowym(?) - zdjęcie obok. Żadna wersja nie ma makowego looku, ostatecznie zdecydowałem się na ciemniejszą mysz.

Razem z gryzoniem dostałem zamykany na suwak pokrowiec z przyjemnego w dotyku materiału. Bardzo praktyczny!

Mysz ma dwa przyciski oraz rolkę (działajcą też jako trzeci przycisk). Na spodzie: dioda laserowa (1000dpi), wyłącznik (super sprawa, oszczędza baterię) oraz przycisk Reset (przydaje się przy synchronizowaniu z komputerem). Górna część urządzenia jest zdejmowalna - wewnątrz mieszczą się 2 baterie typu AA - popularne paluszki. Baterie sprawiają, że mysz jest stosunkowo ciężka. Cieszy energooszczędność - po dwóch miesiącach użytkowania nic niepokojącego się nie dzieje.

Urządzenie ma akceptowalny rozmiar - mam spore dłonie i większość notebookowych myszy jest dla mnie za mała. Tutaj problem nie występuje - pasuje "na styk". Trochę zaskoczyła mnie średnia jakość plastiku - do peceta mam podpiętego taniutkiego Logitecha BT58 i tam tworzywo jest znacznie bardziej wyrafinowane w dotyku.

Klawisze są dosyć głośne, natomiast kółko kręci się bezszelestnie. Zupełnie na odwrót niż w BT58, którego rolka terkocze jak karabin maszynowy a przyciski klikają cichutko.

Jak mysz Logitecha współpracuje z Makiem? Bezproblemowo. Sprzęt udało mi się sparować za pierwszym razem, działają wszystkie klawisze i rolka. Mysz jest wręcz obłędnie czuła - trzeba suwak czułości przesunąć w okolice początku skali. Niestety zakładka "Bluetooth" w Keyboard & Mouse jest pusta, wygląda na to, że wskaźnik poziomu naładowania baterii jest zarezerwowany dla myszek Apple.

Nie miałem żadnych problemów z precyzją prowadzenia kursora (kiedyś z PC próbowałem użwać radiowej Dexxy i było tragicznie). Przy dłuższym okresie bezczynności mysz lekko "zasypia", ale bardzo szybko zaczyna normalnie działać. Zasięg jest wystarczający, deklarowane przez producenta 9 metrów to nie koniec możliwości.

Ważna uwaga: jakość pracy dramatycznie spada w momencie, gdy równolegle podłączamy inne urządzenia Bluetooth - podczas transferu plików na drugiego MacBooka kursor skacze po ekranie kilkucentymetrowymi susami.

I jeszcze Logitech® V270 Cordless Optical Notebook Mouse for Bluetooth® na stronie producenta. Polecam!

Tagi: - -

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26